Empty words dot com
piątek, 2 marzec 2007Słucham.. The Sound Of Perseverance.. Piękne, ciężkie dźwięki..
[’]
Słucham.. The Sound Of Perseverance.. Piękne, ciężkie dźwięki..
[’]
Ostatnio za każdym razem gdy w szklanej puszce pokazują naszą elitę polityczną i jej błyskotliwe pomysły nie wiem, czy mam się jeszcze za nich wstydzić, czy już na to jest za późno. I za każdym razem odżywa we mnie pytanie:
Dlaczego nikt nie przyznaje się, że głosował na tych durni co rządzą, a przecież rządzą. Jak to jest? Sami się wybrali?
Chyba tak, bo kto przy zdrowych zmysłach głosowałby na małego krzykacza, rolnika, faszystę, antysemitę i człowieka którego teoria ewolucji ominęła szerokim łukiem i rozwój umysłowy zatrzymał się na poziomie małpy?
Płoń, płoń, płoń parlamencie, niech spali cię ogień na historii zakręcie…
Tak sobie myślę - a do refleksji skłonił mnie film pt. “Skazany na bluesa”, opowiadający historię życia wokalisty kultowej grupy “Dżem”…
Patrząc na obecną młodzież i porównując ją z moimi latami młodzieńczymi stwierdzam z przerażeniem, że obecnie młodzi ludzie są nie tylko okradzeni przez system ale i wciąż okradani przez komercję. Królują kluby, mtv i muzyka wbijana młotkiem do głowy, która jest “trendy” czy jak to teraz się mówi… Czyli sztywniactwo, brak swojego stylu i beznadzieja.
A gdze koncerty punkowe, długie włosy, pacyfki na szyi i jabole pite za sklepem?
Zaczynamy, od nowa, z nowym silnikiem - mam nadzieję bardziej odpornym na spam - ale niestety starym wyglądem…