Sen
“Dziś uważaj, bo śniło mi się że miałeś stłuczkę” usłyszałem rano od żony odwożąc ją do pracy.. I co… Wracając z pracy Pan jadący przede mną postanowił jednak zatrzymać się przed skrzyżowaniem mimo tego że i on, i ja byśmy spokojnie wjechali na drogę z pierwszeństwem. Zatrzymał się tak niefortunnie że ja nie zdążyłem się zatrzymać… Na szczęście pana bolid cały, a u mnie tylko zderzak do lakierowania i ramka do tablicy rejestracyjnej do wymiany.. I jak tu nie wierzyć snom?
25 luty 2009 at 6:57
Kochanie i jak tu nie wierzyć żonie :D