Mistrz gimnastyki artstycznej
Tak, to ja!!! Odkryłem to dzis leżąc w łózku i wygłupiając się z moją Żoną. Uwaga!! Dotknąłem nosem do kolana, co dzięki mojemu brzuchowi do niedawna zapewne nie było możliwe! Tak więc… Kolejne igrzyska olimpijskie będą nalezały do mnie! Lub do mojego brzucha, ale to już w zupełnie innej konkurencji…